Piotr Łuszcz, znany w środowisku hip hopowym, jako Magik urodził się 18 marca 1978 roku w Jeleniej Górze. Magik wychowywał się w robotniczej rodzinie – jego ojciec pracował jako robotnik w hucie, matka natomiast dorabiała jako sprzątaczka. Piotr Łuszcz po raz pierwszy na poważnie zainteresował się hip hopem w roku 1990, gdy był jeszcze uczeniem szkoły podstawowej. Z samego początku Magik rapował na podwórku oraz pobliskim boisku, wraz z innym znanym później rapperem Abra dAbem. W roku 1992 do współpracy z Magikiem i Abra Dabem dołączył Jajonasz, z którym Magik założył swoją pierwszą grupę Young Rapper. Podkłady do pierwszych kawałków grupy wykonywane były przez samego Magika na domowym komputerze Amiga 500. To właśnie w tamtym okresie czasu Piotr Łuszcz zrozumiał, iż hip hop jest tym, z czym chciałby na stałe związać całe swoje życie.
W roku 1994 Magik za namową Michała Mertana ("Ś.P. Brat Joka) oraz Marcina Mertana (Lord MM Dab) wstąpił do grupy Kaliber44. To wówczas można powiedzieć zaczęła się jego prawdziwa przygoda z profesjonalnym hip hopem. Grupa Kaliber44 zadebiutowała w branży debiutanckim singlem pt. „Magia i Miecz”, który został wydany przez wytwórnię S.P. Records. Tego samego roku Kaliber44 wydał również pierwszy album pt. „Księga Tajemnicza. Prolog”. Album ten cieszył się bardzo dużą popularnością i uznaniem zarówno wśród krytyków muzycznych jak i fanów. O skali popularności świadczy nakład płyty wydany w 100 000 egzemplarzy. W ramach wydanego albumu na rynku pojawiły się dwa znane wszystkim miłośnikom polskiego hip hopu teledyski - pt. "Plus i Minus" oraz "Magia i Miecz", które dotyczyły w głównej mierze obawy Magik o zarażeniu się HIV.
W roku 1997 na rynku pojawił się utwór pt. "A może tak, a może nie", który był zapowiedzią nowego albumu Kaliber44. W roku 1998 w branży pojawił się zupełnie odmienny stylowo album artystów pt. „W 63 minuty dookoła świata”. W latach 1998-2000 Magik występował jeszcze w innej znanej grupie hip hopowej – Paktofonika, z którą zdobył wiele nagród oraz wyróżnień.
26 grudnia 2000 roku nastąpiła prawdziwa tragedia. Osiem dni po premierze płyty Kinematografia, która została okrzyknięta mianem złotego albumu w całym środowisku hip-hopowym, Piotr Łuszcz wyskoczył przez okno mieszczące się w jego domowym mieszkaniu w Katowicach-Bogucicach. Magik został błyskawicznie przetransportowany do szpitala, gdzie niestety około godziny 6:45 zmarł. Wielu przyjaciół Piotra Łuszcza twierdzi, iż „czyn” ten spowodowany był w głównej mierze chęcią uniknięcia służby wojskowej poprzez udowodnienie złego stanu zdrowia psychicznego. O śmierci Magika wypowiadali się praktycznie wszyscy najbardziej liczący się raperzy w Polsce. Na uwagę zasługuje w szczególności wypowiedź jednego z najlepszych przyjaciół Magika, z którym w ostatnich latach swoich życia przebywał najwięcej czasu, a więc Sebastiana "Rahima" Salberta.
„Po pierwsze chciałbym podkreślić, że Piotrek Łuszcz był jedną z tych osób, które naprawdę sporo myślą o swoim życiu. Po drugie jestem niemal pewny, że na ten tragiczny wypadek był spowodowany powołaniem Piotrka do Wojska. Był to, bowiem wówczas okres czasu, w którym to Magik posiadał żonę i dziecko, a dodatkowo chciał nagrać nową płytę. Z tego powodu zaczął kombinować w ten sposób, aby za wszelką cenę wymigać się od powołania do służby wojskowej. Niestety takim tokiem myślenia zszarpał swoją psychikę. Piotrek, aż dwa razy dostawał odroczenia udając osobę niepoczytalną. Zaczął, więc wmawiać sobie, że ma świra i nic mu po prostu nie wychodzi i to zapewne w głównej mierze wykończyło jego organizm”.